Das Auto, Das Golf!

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, z taśm produkcyjnych w Wolfsburgu zjechał pierwszy Volkswagen Golf. W dobie garbusów z umieszczonym z tyłu silnikiem i z napędem na tylną oś nowy model VW okazał się prawdziwie innowacyjny i zamieszał na rynku europejskim. Nazwany na cześć prądu zatokowego Golfstrom, trafił pod strzechy w marcu 1974 roku zapoczątkowując nową erę motoryzacji. Od tego czasu ciężko jest znaleźć osobę, która nie miałaby styczności z tym samochodem. 

Zaprojektował go Włoch -Giorgio Giurgiaro, pomysłodawca takich samochodów jak między innymi: Alfa Romeo Brera (2002), Ferrari 250GT, Lanca Delta oraz aparatów marki Nikon. Dużo sceptycznych opinii doświadczył Giorgio, nie wierzono w jego koncepcję, jednak już w 1976 roku, czyli zaledwie dwa lata od premiery z taśmy zjechał milionowy Golf.

„Golf oferuje maksimum przestrzeni użytkowej i bezpieczeństwo. Jest bezkompromisowo praktyczny. Niska linia „talii” czyni go przejrzystym, pochylona ku przodowi maska ułatwia obserwację drogi tuż przed samochodem. Nisko umieszczone tylne okno sprawia, że manewrowanie tyłem jest znacznie łatwiejsze.” – tak reklamował swój nowy model producent, wiele się też nie zmieniło do dnia dzisiejszego.

vw golf 1Pierwsza wersja tego samochodu produkowana była nieustannie przez 35 lat wprowadzając nową jakość i wytyczając trendy. Wersja cabrio z roku 1979 była najczęściej kupowanym samochodem bez dachu tego okresu. Pierwsza generacja Golfa dogoniła Garbusa, chociaż na początku nie dawano mu na to zbyt dużych szans. Wyprodukowano ponad 6 780 050 „jedynek” (nie licząc wersji Cabrio, Jetta i Caddy), z czego 1 000 000 w pierwszych 31 miesiącach od premiery.

Kolejna, druga wersja to auto dzisiejszego 50-latka. Ulubiony samochód instruktorów i kursantów, przez wielu pamiętany do dziś i kojarzony z nauką i doskonaleniem jazdy. Samochód w latach 1983-1991 znacznie zwiększył swoje gabaryty i jak podaje się w notatce prasowej tych lat: „”Rozstaw osi wzrósł o 75 mm, rozstaw kół o 23 mm z przodu i 50 mm z tyłu. Długość całkowita zwiększyła się o 170 mm (3,99 m), szerokość o 55 mm (1,42 m)… Odległość mierzona od płaszczyzny pedału gazu do oparcia tylnej kanapy wydłużyła się o 37 mm do 1.837 mm, szerokość na wysokości łokci z przodu zwiększona została o 92 mm, a z tyłu o 112 mm, w wersji pięciodrzwiowej nawet o 120 mm.” Prawdziwy potwórJ, na dodatek bijący rekordy popularności. 14 lat po debiucie po drogach jeździło już 10 milionów egzemplarzy tego samochodu! Obecnie jest to ulubioneauto klasy niższej-średniej.Po 1 maja 2004 roku (od wejścia do Unii Europejskiej) Golfy stanowią zdecydowaną większość sprowadzanych do naszego kraju samochodów.

vw golf 2

vw golf 3Pół miliona kierowców rocznie decydowało się na zakup Golfa III, który święcił triumfy w latach 1991-1997. W okresie 6 lat wyprodukowano 4 805 900 sztuk. Samochód zyskał na stylistyce i bezpieczeństwie a w roku 1992 stał się Samochodem Roku. Cztery lata później wszystkie Golfy wyposażano w seryjny ABS a w roku 1994 z taśmy zjechał 15-milionowy samochód. Po wyprodukowaniu 4,96 milionów sztuk, zakończyła się produkcja trzeciej generacji Golfa.

vw golf 4Począwszy od roku 1997 pieczę nad designem Golfa przejął koncern Hartmuta Warkussa. To od tego czasu specjaliści zaczęli go tytułować mianem „ikona stylu”… Poza samym designem wprowadzono też wiele innowacji, napęd 4×4, 6-biegową skrzynię i wersję GTI.

Piąta seria, produkowana między 2003 a 2008 rokiem był prawdziwym wydarzeniem. Konkurowała z wieloma, wyższymi modelami różnych marek. Doposażona w 6 i 8 poduszek powietrznych była prawdziwą ikoną bezpieczeństwa. 7-biegowa skrzynia, bi-ksenony, czujnik deszczu, a także pierwszy na świecie Twincharger (TSI, 2006) z doładowaniem turbosprężarką i kompresorem. Wciąż na świeczniku, wciąż popularny i pożądany. Do 2007 roku wyprodukowano aż 25 milionów Golfów. W 2008 roku Golf był najczęściej kupowanym autem w Europie, w 2007 roku drugim pod względem wielkości sprzedaży po Peugeocie 207.

vw golf 5

vw golf 6

Kolejnaszósta już generacja i znowu sukces. Przez 4 lata wyprodukowano kolejne, 2,85 miliona egzemplarzy… Kolejna poduszka powietrzna, tym razem chroniąca kolana, pięć gwiazdek w testach NCAP i tytuł „World Car of the Year” roku 2009. Trzeba jednak dodać łyżkę dziegciu, bo wcześniejsze wprowadzenie wersji VI było wynikiem niespełnienia przez jego poprzednika wymagań, jakie narzucił na niego koncern Volkswagen AG oraz klienci…

Siódma, wyglądająca na szczęśliwą wersja została odchudzona o 100 kilogramów. Zyskała niepowtarzalny nowoczesny, jednak nieodbiegający od standardów kształt. Golfa doposażono w liczne systemy wspomagające „Front Assist”, „Park Assist”, „Lane Assist” oraz „Dynamic Light Assist”. Nie zapomniano też o bezpieczeństwie, elektronicznym systemie stabilizacji toru jazdy ESP, systemie hamowania awaryjnego, hamulcu wielokolizyjnym i postojowym. Golf zastosował także specjalny, proaktywny system ochrony pasażerów. Automatyczne napinacze pasów oraz mechanizm domykający elektryczny dach oraz szyby, co wpłynie na efektywność kurtyn powietrznych, które uruchomią się w razie wypadku.

Kiedy zobaczyłam ten samochód po raz pierwszy nie wzbudził on we mnie większych emocji, długo zastanawiałam się, dlaczego to jego właśnie wybrano autem roku 2013 roku. Konkurował przecież z bardzo mocnymi przeciwnikami i pokonał ich dostając prawie dwukrotność punktową Subaru BRZ i Toyoty GT, zdobywców ex aequo drugiego miejsca. W ciągu paru pierwszych miesięcy zaistnienia Golfa na rynku złożono już zamówienia na 100 000 egzemplarzy tego auta, co jest imponującym wynikiem. Nie jest to efekciarski pojazd przyszłości, ani szpanerska wyścigówką. Golf, czyli Das Auto, samochód, środek lokomocji, który zapewni nam bezpieczeństwo, urzeknie niezawodnością a przede wszystkim zainteresuje konsekwencją swoich konstruktorów, którzy od prawie 40 lat produkują auta dla ludzi, chcących mieć porządny środek lokomocji, który za kilka lat będzie dalej cieszył i służył jak nie tym to kolejnym właścicielom.

Tekst: Kasia Kwiecińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here