W środowy wieczór BMW zaprosiło nas na niecodzienne wydarzenie. W nawiązaniu do ostatniego zaćmienia księżyca postanowiło przyćmić całą rzeczywistość i zaprezentować pierwsze w historii czterodrzwiowe coupe.
Nawet obecność Mateusza Damięckiego i Magdaleny Schejbal nie przyćmiła polskiej premiery serii 6 Gran coupe – eleganckiego sedana ze sportowym zacięciem, który ma konkurować z Porsche Panamera, Mercedesem CLS i Audi A7 Sportback. Seria 6 jest długa i wyjątkowo niska, dzięki czemu zyskuje oryginalny wygląd o zadziornym charakterze bez rezygnowania z klasyki. Dopełnieniem jest kolor lakieru: matowy brąz, który określiłabym raczej jako złoto-brązowy mat. Tego koloru nie da się opisać – trzeba go zobaczyć (i od razu się w nim zakochać). Najsłabsze z dostępnych Gran Coupe ma moc 313KM i do setki rozpędza się w 5.4sekundy. Jeżeli jednak nie dbamy o wysokość spalania to możemy skusić się na trzylitrową jednostkę benzynową. Małgorzata Socha, ambasadorka BMW obecna na prezentacji także była zachwycona i nie szczędziła pozytywnych słów pod adresem nowego modelu, planując jednocześnie podróż nowym modelem gdzieś na koniec Europy, a nawet świata.
Dla indywidualistek
Samochód jest dostępny z pakietem stylizacyjnym M Sports i programem BMW Individual, zapoczątkowanym przez samego Karla Lagerfelda. Moda i motoryzacja nie mają nic wspólnego? Nic bardziej mylnego – samochód to nie tylko konie mechaniczne. Potwierdza to obecność na prezentacji Mariusza Przybylskiego i pokaz jego kolekcji zainspirowanej nowym modelem. Klasyka przeplata się w niej z oryginalnymi wzorami i ciekawymi materiałami – zupełnie jak w Gran Coupe.
W środku jak zwykle czekają na nas same przyjemności: wnętrze jest dopracowane w każdym calu i samo patrzenie to uczta dla oczu. Jasna skórzana tapicerka wygląda zjawiskowo i sprawi, że każda z nas poczuje się jak księżniczka, bez względu na codzienne zajęcia – one podczas jazdy zostają gdzieś daleko. Źródłem dodatkowej przyjemności podczas jazdy będzie zestaw 16 głośników Bang & Olufsen zapewniający doskonałą jakość dźwięku. Chyba, że postanowimy skupić się na melodii silnika.