Mazurski (lekki) duch


8.30 w sobotę!

Kolacja w restauracji Witalna mile mnie zaskoczyła. Mogłam próbować wielu dań bez obawy o ich kaloryczność. Kuchnia umiejętnie łączy polskie smaki i światowe przepisy. Miałam też do wyboru kilka rodzajów soków, napojów gorących i deserów. Smakoszy z pewnością ucieszyły ryby z mazurskich jezior i grzyby zebrane w pobliskich lasach. Po tak sycącym posiłku mogłam już tylko zrelaksować się w jaccuzi…

Dla ciała

soczysta pokusaWstałam wcześnie, chcąc zdążyć zobaczyć okolicę. Obraz pięknych, białych domków pokrytych czerwoną dachówką i skonstruowanych z drewnianych, skrzyżowanych ze sobą belek ukoił ukryty we mnie stres. Dookoła las, ścieżki piesze, rowerowe, boisko do siatkówki, dalej nieduże jeziorko. W takim miejscu wszystkie terapie działają skuteczniej.

Zaraz po tym, czekał mnie poranny rozruch. Tak też nazywa się cykl zajęć przeznaczony dla wszystkich kuracjuszy. O tak wczesnej godzinie woda w basenie wydawała się zimniejsza niż zwykle, a ruchy wykonywane przez wszystkie osoby spowolnione. Energiczna muzyka i szybkie tempo ćwiczeń skutecznie mnie obudziły. Instruktorka motywowała nas do działania i wzmożonej intensywności ruchów. Ale nawet spędzając czas w wodzie nie traciliśmy kontaktu z mazurską przyrodą. Przez ogromne, panoramiczne okna obserwowaliśmy tajemniczy, sosnowy gąszcz. Kompleks Aqua Masaria jest udostępniany bezpłatnie dla wszystkich gości hotelu.

Po półgodzinnym treningu czułam się naładowana energią i miałam ochotę na kolejną dawkę aktywności. Moje życzenie spełniło się. Miałam tylko 1,5 godziny na wysuszenie włosów, śniadanie i przebranie się w strój sportowy. Tym razem czekała mnie wędrówka z kijkami szlakiem niebieskim.

Instruktorka nordic walkingu narzuciła nam ostre tempo. Część osób już na pierwszym zakręcie wyraźnie opadła z sił. Ja starałam się walczyć dzielnie do końca. Po ponad godzinnym, szybkim marszu wróciliśmy do ośrodka. Wszyscy spacerujący byli zmęczeni, ale endorfiny działały. Byliśmy maksymalnie odprężeni.

Wróciłam do swojego pokoju, ale znów tylko na chwilę. Kolejnym punktem w menu była rytualna kąpiel z dodatkiem olejku o zapachu zielonej herbaty. Ach! Jaka odmiana! W specjalnym pomieszczeniu fizjoterapeutka przygotowała zabieg. Czekała na mnie wanna z hydromasażem ozdobiona plastrami cytryny. Przygaszono także światło i zapalono zapachowe świeczki. Zostaję sama. Z bąbelkami, aromatami oraz cichą muzyką w tle. Kąpiel odświeżyła mnie i nadała lekkości. Sprawiła, że skóra stała się miękka, elastyczna i nawilżona. Byłam nią zachwycona i miałam ochotę na jeszcze jedną taką przyjemność. Zamówiłam więc kolejną podróż hydromasującą, ale tym razem w tonacji pomarańczy i cynamonu.

Nie tylko dla odchudzających się

Jeśli ktoś chciałby przyjechać do Hotelu Miłomłyn Zdrój Medical SPA & Vitality w celach czysto odchudzających, to ma on w ofercie specjalne programy. Dietetycy przygotowali zbilansowaną dietę owocowo-warzywną, niskokaloryczną lub proteinową. W hotelu działa też Centrum Medyczne, czyli nowocześnie wyposażony zakład diagnostyczno – leczniczy. Pracuje tu kadra wyspecjalizowanych lekarzy i doświadczonych terapeutów.

Dla spragnionych wyjątkowych chwil, ośrodek SPA przygotował kąpiele m.in.: solankowe, z perełką, błotne, wyszczuplające, borowinowe, wirowe, a także rytuały o wdzięcznie brzmiących nazwach: Jędrna Skóra, Hiszpańskie Wino, Wyszczuplająca Kawa. Pakiety SPA są starannie skomponowane i każda pani czy pan znajdą coś dla siebie.
Atrakcji jest tak wiele, że czasami trudno coś wybrać. Hotel postanowił zatem wprowadzić ofertę all inclusive – pakiety dla rodzin, które umożliwiają korzystanie z zajęć sportowych, zabiegów relaksacyjnych i atrakcji dla dzieci. W cenę wliczone jest również całodzienne wyżywienie, z przekąskami i koktajlami.

Po trzech dniach spędzonych w krainie relaksu wróciłam do rzeczywistości. Przepełniona wrażeniami, zrelaksowana i odprężona, łatwiej pogodziłam się z codziennością. jestem Dzięki filozofii hotelu czułam się wypoczęta i nasycona pozytywną energią.

Autor: Pamela Stanisławska-Wieczorek

Tekst pochodzi z 2. wyd. SPA&Beauty Magazine, tyt. oryg „Mazurski (lekki) duch” str. 60-62