Kobiety na TIR-y!

Uprzedziłaś moje kolejne pytanie.. czyli najbardziej lubisz jeździć po Skandynawii?

Aneta Filipska: Tak, zdecydowanie. Tajemnice Wikingów, wspaniała natura z fiordami, górami, malownicze renifery i święty Mikołaj, to urok Skandynawii. Te rejony mają do zaoferowania wybitne walory przyrodnicze. Nieregularne wybrzeża skalne Norwegii i Szwecji znane są w całym świecie. Równie ciekawa jest także surowa, skandynawska roślinności. Szczególnie interesująca pozostaje architektura miast, tak bardzo różniąca się od tych w Europie Zachodniej. Drogi rewelacyjne, można podziwiać technologię dróg górskich. Zdarza się, że jadąc boczną drogą nie spotkam drugiego samochodu na odcinku 50km. Północ kraju jest przecudowna, a drogi dobre, choć wymagające sporego kręcenia.  Renifery spacerują tam swobodnie i nic sobie nie robią z nadjeżdżających samochodów. Sporo jest tam też owiec. Dla mnie to raj na ziemi.

droga-14-rzeka

droga-16-owce

droga-15-konie

Czy kiedyś złapałaś kapcia? Czy można to porównać do wymiany koła w rodzinnym samochodzie?

Aneta Filipska: Kapeć? Tak, nieraz – w ciągniku, w naczepie. Pierwsze miejsce, w którym wyłapałam kapcia pamiętam bardzo dobrze – to Zakład Karny w Czarnym, do którego przywiozłam pralki. Panowie z chęcią zmienili mi koło. Oni zawsze chętnie służą pomocą, ale jak trzeba, to zakładam rękawiczki i zaczynam działać.  A sytuacje i problemy bywają różne – od zblokowanych hamulców, po problemy z elektryką, które często trzeba usunąć na drodze. Niejednokrotnie działam sama mając za przewodnika męża lub kolegę, z którym wiszę na telefonie.

Jak wyglądała Twoja najtrudniejsza trasa? Może to nie kwestia miejsca docelowego albo przewożonego transportu?

Aneta Filipska: Dużo ich było. Najtrudniejsze? Wyjazdy w góry, przy temperaturze poniżej -30°C,do tego zawieje, zamiecie śnieżne, lodowisko pod kołami, dojazdy do miejsc docelowych na bocznych drogach Norwegii. Gdy temperatura spada tak nisko, nie gasimy samochodów na pauzie. Ekstremalne warunki pogodowe wyostrzają czujność, drobny błąd może doprowadzić do tragedii…

tir-3-w-nocy

Jak wygląda organizacja życia w kabinie? Czy można powiedzieć, że przeniosłaś swój dom do samochodu?

Aneta Filipska: W aucie mam wszystko co potrzebne. Szafki, lodówka, przetwornica, ekspres do kawy. Znajdziesz tam nawet prostownicę do włosów. Nawet mała toaletka, a raczej duży kuferek z kosmetykami ma swoje specjalne miejsce. Makijaż to priorytet – jestem kobietą i zawsze będę to podkreślać, czy się to komuś podoba czy nie. Moje życie to moja praca. W kabinie mojego samochodu spędzam 3/4 roku, więc organizacja musi być na najwyższym poziomie.

Czy mąż nie miał problemów z zaakceptowaniem Twojej pracy?

Aneta Filipska: Nie, nie miał tym bardziej, że też jest kierowcą. No i moim Guru. Pracujemy w różnych firmach, ale nie stanowi to dla nas żadnego problemu. Nauczył mnie wszystkiego i często powtarza, że stworzył potwora.

Skoro oboje jeździcie, pewnie rzadko spędzacie czas razem?

Aneta Filipska: Wybraliśmy ten sam kierunek. Jak dobrze układa się praca i pogoda nie stanowi problemu, widzimy się praktycznie w każdy weekend i często na trasach.

Jak zachęcisz inne kobiety, aby podzieliły Twoją ścieżkę kariery?

Aneta Filipska: Na Zachodzie Europy płeć piękna za kierownicą TIR-a to już codzienność. W Polsce panie zasilają szeregi kierowców autobusów czy tramwajów. Coraz częściej też mogą pochwalić się prawem jazdy kategorii CE i są poszukiwane na rynku pracy. Pracodawcy żartują nawet, że hasło „Kobiety na traktory!” trzeba zmienić na: „Kobiety na ciężarówki!” i pod tym podpisuje się również ja. Nie jest to praca łatwa, lekka i przyjemna, ale kształtuje charakter i osobowość. Gdybym musiała zaczynać wszystko jeszcze raz, z pewnością podjęłabym tę samą decyzję. Ten zawód to moja pasja. Szerokości!

droga-20-woda3

droga-23-wodospad

droga-24-zorza

Dziękujemy za rozmowę i życzymy przyczepności.

Więcej zdjęć w galerii.