Trudno nie mieć sentymentu do gier samochodowych, gdy od dzieciństwa trafiało się na różne rajdy i nigdy nie słuchało się radia w samochodzie, bo przecież „najlepsza melodia to melodia silnika”. Tata wybierający samochody ze sportowym zacięciem też odcisnął swoje piętno. Od tej pory na to, co słabe, 5-drzwiowe i z silnikiem diesla patrzę jakoś sceptycznie. Wszak „TDI engines are for senior ...