Zestaw powiększony do XL

0

Wielokrotnie nagradzana na międzynarodowych konkursach. Jednak jej prawdziwa światowa kariera rozpoczęła się w Mediolanie w 2004 roku. Wtedy została uznana za najpiękniejszą. Trzy lata później została doceniona także w Polsce otrzymując tytuł numeru pierwszego…

Hmm… pomyślicie, że coś nam się pomyliło i pomyliłyśmy zdjęcia, bo zamiast auta, powinnyśmy zamieścić zdjęcie aktorki, lub modelki światowej klasy. I zamiast testu, powinien znaleźć się łzawy wywiad o trudnej drodze do kariery. Ale nic bardziej mylnego. Będzie test, a zdjęcia są jak najbardziej właściwe.

Drogie Panie przedstawiamy Wam Alteę z rodziny Seata.

Nie jest to jednak ta wielokrotnie nagradzana Altea o której wspomniałyśmy na początku. Ta tutaj jest w rozmiarze XL… Nie oznacza to jednak, że nasza gwiazda przytyła tu i tam. Jest owszem cięższa, ale obwód bioder, a raczej … rozstaw osi pozostał bez zmian. Jest o 18 centymetrów, no właśnie… nie wyższa, a dłuższa przez co bardziej smukła, choć nie o nogach tu mowa.

Z przodu wygląda identycznie jak oryginał. Z tyłu dostojniej i dojrzalej. Wspomniany niezmieniony rozstaw osi spowodował, że miejsca na nogi jest tyle samo co w zwykłej Altei, czyli całkiem sporo. Cała zabawa zaczyna się jednak kiedy zajrzymy do kufra … Po otwarciu klapy wszystko staje się jasne. Już wiadomo skąd to XL!

Powiększasz przestrzeń jak chcesz

big

Zaledwie 409 litrów pojemności w zwykłej wersji. Ten tutaj, zestaw powiększony to od 532 do 635 litrów, zależnie od położenia tylnej dzielonej kanapy. Można ją bowiem przesuwać w zakresie 16 cm, zmniejszając lub zwiększając pojemność bagażnika. Chcąc jednak uzyskać maksymalną przestrzeń ładunkową, musimy pamiętać, że z tyłu już nikt nie usiądzie, chyba że z nogami przy kierowcy. Jeśli autem będą podróżować minimum cztery osoby, to kufer będzie można powiększyć realnie do jakichś 560-570 litrów. Fotele można też w bardzo prosty sposób złożyć.

Sportowe detale

Wnętrze wygląda znajomo. Nikt nie spodziewałby się innego kokpitu niż w Altei, i rzeczywiście – jest identyczny. Plastik jest twardy jak kamień, ale dzięki ciekawej fakturze wygląda nieźle. W testowanej przez nas wersji fotele są wykonane z materiału i mimo, że dość twarde całkiem wygodne zarówno z przodu jak i z tyłu auta. Duży plus dla seata za wyprofilowanie przednich foteli. Dzięki temu zapewniają bardzo dobre trzymanie w zakrętach. Tym, co przykuwa uwagę i jednocześnie dodaje sportowego charakteru jest gruba, trójramienna i także skórzana kierownica. Bardzo dobrze leży w dłoniach i daje naprawdę bardzo dobre poczucie władzy nad autem. Całe wnętrze dużej Altei ukazuje sportowe oblicze hiszpańskiej marki. Nawet chodniczki są czerwone, a fotele mają czerwony szew tu i tam

big

big

Wszystko w porządku! (utrzymane)

Nie zapomniano jednak o tym, co nie mniej ważne w tego typu aucie. Wybierając się w jakąkolwiek podróż, możecie zabrać prawie pół mieszkania. Nie dość, że naprawdę dużo tu się zmieści, to jeszcze wszystkie te rzeczy będą uporządkowane. Producent starał się dopracować szczegóły, by samochód był jak najbardziej praktyczny. Jest tu mnóstwo przydatnych schowków począwszy od kieszeni na napoje z przodu, oraz specjalne uchwyty i podstawki z tyłu na schowkach nad głowami pasażerów skończywszy. Z pewnością doceni je każda rodzina nie tylko podczas dłuższych podróży.

A skoro już o podróży mowa…

Dobrym, od lat co prawda stosowanym w seatach, ale wartym podkreślenia rozwiązaniem jest czerwone podświetlenie deski rozdzielczej. Z jednej strony nie męczy wzroku podczas nocnych wojaży a z drugiej nadaje wnętrzu rasowy wygląd. I wszystko jest tu czytelne, a obsługa wręcz intuicyjna. Kolejnym plusem wmontowany zestaw głośnomówiący działający w systemie bluetooth.

big

MiniVan? Sedan?

Minusem z wnętrza może być tylko podłokietnik. Zamontowany zbyt nisko i do tego dość twardy nie zapewnia wystarczającego, a po przejechaniu kilkuset kilometrów już wcale nie wygodnego podparcia. No ale to minusów byłoby na tyle. Cała reszta zasługuje na słowa uznania. No bo pokażcie nam drugiego minivana, który dawałby tę samą przyjemność z jazdy co dobrej klasy sedan z żyłką sportowca. Mało tego, po zajęciu miejsca za kierownicą i przekręceniu kluczyka zapomina się, że mamy za sobą całkiem spory metraż do opanowania.

Bezpiecznie, wygodnie i niedrogo

Samochód prowadzi się pewnie i precyzyjnie. To za sprawą sportowego wręcz zestrojenia zawieszenia i bezpośredniego układu kierowniczego. Testowana przez nas wersja posiadała sześciobiegową automatyczną skrzynię biegów. To naprawdę wygodne rozwiązanie nie tylko dla kobiet. Ale dzięki takiemu rozwiązaniu nie musimy co chwilę zmieniać biegów stojąc w korkach. Mamy praktycznie jedną rękę wolną. (choć oczywiście obie powinny być na kierownicy(!) 🙂 Zmiana biegów odbywa się płynnie i wtedy, kiedy trzeba. Jeśli chcecie poczuć trochę sportowego ducha, wystarczy przekładnię ustawić w pozycji „s”. A jeśli same chcecie biegi przekładać, wystarczy przełączyć na tryb manualny i za pomocą „+” i „-” dodawać wyższe biegi lub zrzucać.

Co ciekawe, mimo znacznej wysokości auta, jego przechyły na szybko pokonywanych zakrętach są nieznaczne. Mimo tego, niektórym pasażerom rodzinnego auta może nie przypaść do gustu sztywne zawieszenie bowiem we wnętrzu bardzo łatwo ocenić i tu podkreślmy – realnie ocenić stan nawierzchni.

Testowaną wersję napędzał silnik wysokoprężny 2.0 TDI o mocy 140KM. To bardzo wdzięczny silnik jeśli weźmiemy pod uwagę osiągi i przywiązanie do zawartości swojego portfela. Gorzej będzie jednak jeśli przyjdzie nam jego słuchać przy ponad 3000 obrotów. Na pewno nie pomylicie paliwa na stacji benzynowej. Poczciwy diesel nie da Wam o sobie zapomnieć. Ale spali mało, bo jakieś 7,5 litra w mieście. To jednak nie jedyny składnik gwarancji komfortu psychicznego. Altea XL oferuje wysoki poziom bezpieczeństwa, zarówno czynnego, jak i biernego. Jest to szereg systemów wspomagania kierowcy, a także osiem poduszek powietrznych – sześć w standardzie i dwie tylne poduszki boczne jako wyposażenie dodatkowe. Ponadto samochód wyposażony jest w inne podnoszące poziom bezpieczeństwa urządzenia, takie jak trzypunktowe pasy bezpieczeństwa czy też mocowania fotelika dla dziecka typu ISOfix. Ogromnym plusem są też hamulce. Są ostre i naprawdę mocne. Sprawdziłyśmy! Model XL uzyskał maksymalną przyznawaną samochodom osobowym przez EuroNCAP ocenę poziomu bezpieczeństwa – 5 gwiazdek.

big

Podsumowując, jaka jest Altea XL?

Może nie jest piękna. Jest ładna. Praktyczna i bezpieczna bez dwóch zdań. Jest też oszczędna. Czy warto ją wybrać? To tak jak z kobietami i mężczyznami. Ci drudzy zachwycają się pięknem tych pierwszych, ale rzadko się z nimi żenią. Ale gdy tylko pokazać, że są… przepraszam… przydatne, ach.. wtedy małżeństwo idealne. I tak właśnie jest z Alteą XL. Przydatna i wierna rodzinie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here