Rosną kary za brak OC

0

Od początku stycznia zmienił się sposób naliczania kar za brak OC. Jest drożej!

Wszyscy właściciele pojazdów mechanicznych podlegających obowiązkowi rejestracji mają obowiązek wykupić ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Jeżeli tego nie zrobią, ich auta poruszają się po drogach nielegalnie. Obowiązek ubezpieczenia dotyczy wszystkich pojazdów, bez względu na ich stan techniczny i to, jak często poruszają się po drogach.

Dwa razy minimum

Polisa OC chroni właściciela pojazdu i sprawcę wypadku przed finansowymi konsekwencjami spowodowanej kolizji. Jednocześnie z tej polisy odszkodowanie otrzymują ofiary wypadku spowodowanego przez dany pojazd. Podstawowa kara za brak OC wzrosła w tym roku z 1980 do 3000 złotych. Jej wysokość nie jest już bowiem kalkulowana na podstawie kursu euro, ale minimalnego wynagrodzenia za pracę w Polsce. I tak w 2012 roku podstawowa kara dla auta osobowego to dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 3 tysiące złotych.

Kontrola plus uświadamianie

Od 11 lutego wchodzą w życie także przepisy, które zaostrzają konsekwencje braku OC. W ich wyniku kierowca, który nie jest ubezpieczony, zapłaci więcej za spowodowany wypadek. Fundusz będzie bowiem zobowiązany do dochodzenia od niego nie tylko odszkodowania, wypłaconego ofiarom wypadku, ale również poniesionych przez siebie kosztów, związanych z likwidacją szkody.

W związku z tym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny już przygotowuje działania mające ograniczyć liczbę nieubezpieczonych kierowców. – Od początku roku uruchamiamy nowe narzędzie informatyczne pozwalające na wykrywanie przerw w ubezpieczeniu danego pojazdu i na stałe monitorowanie bazy danych polis OC pod tym kątem – mówi Hubert Stoklas, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. – W ten sposób jeżeli nieubezpieczony pojazd nie zostanie wykryty podczas kontroli drogowej, zrobi to system komputerowy Funduszu.

Ponadto na wiosnę planujemy kampanię informacyjną pokazującą nieubezpieczonym konsekwencje braku polisy OC. Chcemy pokazać, że to nie jest kolejny podatek, ale ich realna ochrona przed finansowymi skutkami spowodowanego wypadku – dodaje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here