- Polecane
- Najnowsze
- Najpopularniejsze
Aerozol w ruch – para buch!
Kategoria: Pielęgnacja Opublikowano: poniedziałek, 09 maja 2011
Dzięki specjalnym preparatom, dostępnym już w niewielkiej cenie będzie mogła powiedzieć: zaparowana szyba? A co to takiego?
Szyby parują od wewnątrz na skutek wilgoci, która jest w aucie. Jednym z powodów jej występowania mogą być mokre chodniczki. Ważne jest więc byś za każdym razem, zamin wsiądziesz do auta dokładnie otrzepała buty ze śniegu. Poproś o to także swoich pasażerów.
Ważne filtry
Głównymi sprawcami zaparowanych szyb są filtry. Jeśli nie pamietasz kiedy wymieniałaś filtr powietrza i filtr kabinowy (przeciwpyłkowy) – dla samochodów z klimatyzacją, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że są one zanieczyszczone i nie przepuszczają powietrza we właściwy sposób.
- Walkę z zaparowanymi szybami powinno zaczać się od sprawdzenia tych filtrów. Filtr powietrza możemy sprawdzić sami – jest on w większości aut łatwo dostępny. Gorzej w przypadku filtra kabinowego – ten ze względu na jego ulokowanie powienien sprawdzić mechanik, czy serwisant – radzi nam Mariusz Mularski z firmy Norauto. Kolega radzi Ci, żeby w ogóle wyrzucić filtr? Nie daj się nabrać. Jeśli go nie będzie, szyby parowac nie będą, ale wszystkie pyłki i spaliny innych aut będziesz miała w kabinie.
Sprayem i ścierką we wroga
Jeśli jednak filtry są w dobrej kondycji a szyba dalej paruje możemy zaopatrzyć się w specjalne preparaty. – Są to areozole, którymi spryskujemy szyby od wewnętrznej strony, lub specjalne ściereczki – wyjaśnia fachowiec. Żeby ich działenie było poprawne, najlepiej zastosować je zapobiegawczo – w sytuacji, kiedy szyba nie jest zaparowana. Warto wcześniej usunąć z niej wszelkie zabrudzenia za pomocą zwykłego płynu do szyb. Zastosowanie niektórych z dostępnych preperatów na zaparowaną szybę nie dośc, że może nie pomóc, a to wręcz pogorszyć sytuację.
Warto się w nie zapotarzyć, bo naprawdę się sprawdzają. Oszczędzamy czas, bo nie musimy czekać aż dmuchawy rozgonią parę. Zyskuje też nasze bezpieczenstwo, bo przecież możemy przyznać się do tego, że czasem zniecierpliwione ruszamy, gdy tylko pojawi się mała luka przez którą zaczyna być cokolwiek widać. Dobrze więc byłoby, gdyby taki preparat znalazł się naszej „zimowej samochodowej kosmetyczce – pierwszej konieczności”, obok miotełki, skrobaczki, odmrażacza do zamków. Kupicie je od 10 do 25 zł w sklepach motoryzacyjnych lub na stacjach benzynowych. Możecie też zapytać o nie w serwisie.
Zobacz także:
Zadbaj o skórzaną tapicerkę

Dziś coraz więcej osób kupuje samochód ze skórą. Tapicerka ta ma jednak to do siebie, że intensywnie...
Czytaj więcej
Myjnia automatyczna czy ręczna?

Stojąc przed dylematem, w jaki sposób umyć samochód, mamy do wyboru kilka możliwości. Którą wybierze...
Czytaj więcej
Wiosna – zobacz ją!

O czystość szyb, zwłaszcza przedniej, należy dbać cały rok. Od tego, czy są przejrzyste czy zabrudzo...
Czytaj więcej
Trzynaście zasad pielęgnacji lakieru

Czysty i błyszczący, bez żadnych zarysowań. Choć otoczenie nie sprzyja, utrzymanie karoserii w dobry...
Czytaj więcej
Jak obsługiwać myjnię bezdotykową?

Pierwszy raz w myjni dotykowej pełen jest obaw i zagubienia. Na szczęście, by sprawnie umyć samochód...
Czytaj więcej
















