Pagórki, leśne trakty i Nowy Tiguan

0

Jesteśmy w Mierzęcinie na Pojezierzu drawskim. Wzniesienia na poziomie około 200 m.n.p.m. oraz malownicze leśne tereny zostały wykorzystane przez przedstawicieli Volkswagena do przetestowania nowego Tiguana.

Podobnie jak poprzednik, dostępny jest z dwoma wersjami nadwozia, z różnymi przednimi kątami natarcia. Już wygląd zewnętrzny Tiguana świadczy o jego dynamice – jest elegancki, a jednocześnie zadziorny. Pomysł Volkswagena na ujednolicanie przodów – nieudany w Passacie, w tym przypadku sprawdził się znakomicie. Podobać się mogą LED-owe podkówki służące jako światła do jazdy dziennej oraz światła tylne układające się w literkę L. Widać, że wszystko jest przemyślane. Patrząc z boku, przetłoczenia wzdłuż całego samochodu nadają mu sportowego charakteru. Inżynierom wyszedł mały Touareg, który pomimo sporych rozmiarów sprawia wrażenie lekkiego i w sam raz dla nowoczesnej kobiety.

Co masz w środku?

Kupując nowego Tiguana mamy do wyboru w sumie 7 silników benzynowych i diesla, o mocy od 110 do 210 koni mechanicznych. Wszystkie, poza dwoma najmocniejszymi, dostępne są w wersji BlueMotion oraz wyposażone w system Start-Stop redukujący spalanie nawet o 0.7 litra na 100 km. Auto zbiera się od razu, bez względu na to, na którym biegu jedziemy. Pozwala to na dynamiczną jazdę i pewne wyprzedzanie. Dla nowego Tiguana opcjonalnie dostępna będzie 7-biegowa przekładnia dwusprzęgłowa (DSG). Skrzynia pracuje bardzo szybko i sprawia wrażenie inteligentnej zmieniając biegi dokładnie wtedy, kiedy tego oczekujemy. Mimo że jestem wielką zwolenniczką manualnej skrzyni biegów, ta mnie przekonała.

Bo liczy się wnętrze

Wnętrze Tiguana to Volkswagen w najczystszej postaci. Wszystkie elementy i systemy są intuicyjne i od razu zdradzają swoją funkcję, a instrukcja obsługi zdecydowanie jest niepotrzebna. Elementy obsługowe są estetyczne i przejrzyście rozmieszczone – znajdziemy je dokładnie tam, gdzie się ich spodziewamy. W centralnym polu widzenia kierowcy i pasażera wbudowano systemy audio i nawigacji z bardzo wyraźnym wyświetlaczem i, co ważne, z obsługą w języku polskim. Kierownica jest wyjątkowo przyjemna w dotyku, wykonana niezwykle precyzyjnie i doskonale dopasowuje się do kobiecych dłoni. Ręce nie ślizgają co jest szczególnie ważne w wąskich zakrętach. Wyświetlacze na desce są proste i eleganckie, dzięki czemu nie mamy problemu ze zbyt dużą ilością informacji i nie czujemy się jak we wnętrzu statku kosmicznego.

W wyższych wersjach znajdziemy nowe tapicerki siedzeń wykonane z Alcantary, która rewelacyjnie sprawdza się w tej roli. Nie jest zimna jak skóra, nie przykleja się do nóg jeśli podróżujemy w szortach i nie jest szorstka. Nawet podczas długich podróży siedzenie w fotelu będzie przyjemnością, tym bardziej, że jest on regulowany na wielu płaszczyznach, w tym również na poziomie lędźwi, co zdecydowanie poprawia komfort jazdy.

W kanapie z tyłu środkowa część oparcia może zostać pochylona do przodu i wykorzystana jako podłokietnik, uchwyt na napoje lub otwór do bagażnika. Mamy ucieszy wiadomość, że w nowym Tiguanie znajdują się seryjne mocowania Isofix. Wybierając Tiguana z całą pewnością nie braknie też miejsca na spakowanie wszystkich niezbędnych rzeczy na wakacje dla całej rodziny. Bagażnik jest niezwykle funkcjonalny i dzięki płaskiej podłodze wyjątkowo łatwo można w nim zmieścić wszystkie bagaże – przy pięciu pasażerach pomieści nawet 470 litrów. Nie bez znaczenia jest fakt, że wszystko jest wyżej więc nie musimy się zginać w pół, żeby coś włożyć lub wypakować.

Inżynierowie Volkswagena bezsprzecznie są mistrzami ergonomicznych rozwiązań. Nie przypadły mi jednak do gustu podwójne wloty powietrza. Moim zdaniem psuje to cały elegancki efekt i nie pasuje do wnętrza samochodu. To jednak jedyna rzecz do której mogłam się przyczepić.

Mnogość dodatkowych systemów

Tiguan dysponuje całym zestawem systemów wspierających kierowcę dostępnych jako opcje. Dzięki systemom Dynamic Light Assist i Light Assist nie musimy już pamiętać o manualnym zmienianiu świateł drogowych na mijania, a system Lane Assist samodzielnie koryguje tor jazdy, gdy stwierdzi, że samochód w sposób niezamierzony może opuścić pas ruchu. Wart uwagi jest też Park Assist II generacji, umożliwiający parkowanie nie tylko równolegle względem osi jezdni, ale też pod kątem prostym. Teraz możliwe jest zaparkowanie w wyjątkowo małych lukach (długość samochodu plus 80 cm, wcześniej – plus 140 cm).

Trasa testowa przygotowana przez przedstawicieli Volkswagena miała około 90 kilometrów, jednak z łatwością można było ją nieco wydłużyć, wybierając przejazd przez inne miejscowości. Część trasy biegła przez las, dzięki czemu możliwe było przetestowanie offroadowych możliwości nowego Tiguana. Okazuje się, że można nim jechać po polnych drogach z prędkością nawet kilkudziesięciu kilometrów na godzinę i zupełnie tego nie odczuwać. Dziury i inne terenowe przeszkody są nam niestraszne, a przy tym nie musimy rezygnować z naprawdę wysokiego komfortu. 140-konny diesel, którego miałam do dyspozycji z powodzeniem wystarcza do wyprzedzania i dynamicznej jazdy, a przy tym jest niezwykle oszczędny – średnie zużycie paliwa oscyluje wokół 5.3 l/100 kilometrów, co uważam za wynik więcej niż przyzwoity jak na tak duży samochód. Samochód jest świetnie wyciszony i pozwala nam na pokonywanie kolejnych kilometrów z prawdziwą przyjemnością. Do tego jego dynamiczna linia sprawia, że to jest auto, które chciałabym widzieć pod swoim domem, kiedy postanowię już zostać mamą. Tiguan to idealne auto dla kobiety grasującej po miejskiej dżungli z dwójką bobasów na tylnej kanapie, wózkiem i zakupami w przestronnym bagażniku.

Nowego Tiguana w podstawowej wersji możemy mieć już za 89 900 złotych, a najwyższą wersję za niecałe 130 tysięcy złotych. Za systemy trzeba oczywiście dopłacić, jednak to my wybieramy opcje, które są nam faktycznie potrzebne. Poza tym, Volkswagen jak Volkswagen – będzie jeździł i jeździł, dając tym samym pewność, że nie odmówi współpracy gdzieś pośrodku niczego. Szukanie dziury w całym nie przynosi efektu – Tiguan to po prostu kolejny dobry samochód stworzony zdecydowanie nie tylko dla mężczyzn.

Joanna Kowalik

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here