Na korki – system start/stop?

0

W ruchu miejskim nawet 1/3 czasu w samochodzie spędzamy stojąc w miejscu. Nie wierzycie? Policzcie czasem ile tracicie stojąc np. na światłach. Efekt? Tracimy paliwo i zanieczyszczamy środowisko. Lekarstwem wydaje się być system start/stop. Na czym polega?

Producenci samochodów wprost prześcigają się w innowacyjnych rozwiązaniach, które mają zmniejszyć zużycie paliwa i emisję szkodliwych substancji do atmosfery. Na tym tle, technologia start/stop jest bardzo popularna. W czym tkwi jej sekret i w jaki sposób działa?

Przecież to oczywiste!

Wczujmy się na chwilę w rolę inżyniera odpowiedzialnego za nowe technologie ograniczające zużycie paliwa i emisję CO2. W zasadzie jednym z pierwszych i najbardziej oczywistych pomysłów jaki przychodzi do głowy jest unieruchomienie silnika w czasie, gdy jego praca jest bezużyteczna, np. kiedy stoimy w korku, lub na światłach.

Sprzęgło – i silnik chodzi

Zasada działania jest bardzo prosta. Kiedy zatrzymujemy samochód np. na czerwonym świetle, silnik się wyłącza, a następnie, kiedy będziemy chciały ruszyć, po naciśnięciu pedału sprzęgła silnik ponownie się uruchamia. Korzyści płynące z zastosowania tego systemu są równie proste: zużywamy mniej paliwa i dwutlenku węgla.

Ciiiiiiiiii…

Technologia start/stop jest o tyle wyjątkowa, że gdy silnik gaśnie, nadal chodzi klimatyzacja, gra radio, a światła świecą! Do powtórnego uruchomienia silnika wystarczy wciśnięcie sprzęgła (w samochodach z manualną skrzynią biegów) lub zwolnienie pedału hamulca (w samochodach z automatem). Cała sztuka polega jednak na tym, by ponowne uruchomienie silnika odbyło się w sposób możliwie cichy i nieodczuwalny. I głównie na tym polu rywalizują producenci!

Wydajne rozruszniki

By system mógł szybko reagować i producenci montują bardziej wydajne rozruszniki, które muszą podołać częstym próbom odpalania pojazdu. By system działał poprawnie, powinny być spełnione trzy warunki:

– silnik musi pracować w optymalnej temperaturze
– akumulator musi być sprawny i naładowany – bez zapasu prądu na kolejny rozruch silnik się nie wyłączy
– temperatura w aucie nie może być ani za wysoka (wtedy napędzana musi być klimatyzacja), ani za niska (wtedy ogrzewane musi być wnętrze)

Są chętne?