Na korki – Renault Twizy

0

Renault Twizy to pojazd, dzięki któremu poruszanie po mieście stanie się łatwiejsze i bezpieczniejsze. Nie straszne nam już będą korki, a i parkowanie nie będzie trudne!

Twizy to samochód w pełni elektryczny – praktyczny i łatwy w użytkowaniu. Jest lekki – waży zaledwie 450 kg, z czego aż 100 kg to akumulatory. Można go naładować w trzy i pół godziny, podłączając akumulator do normalnego gniazda sieci elektrycznej za pomocą kabla spiralnego znajdującego się pod klapą z przodu samochodu. Po pełnym ładowaniu będzie w stanie przejechać ok. 100 km, w zależności oczywiście od stylu jazdy i warunków pogodowych.

Model 45 z silnikiem o mocy 5 KM będzie kosztował 6990 euro, dzięki czemu w niektórych krajach do jego prowadzenia nie będzie wymagane prawo jazdy. Mocniejszy Twizy, z silnikiem 17 KM, będzie dostępny w dwóch wersjach wykończenia – Urban i Technic – w cenie odpowiednio 7690 i 8490 euro. Wymagana będzie także dodatkowa opłata za użytkowanie akumulatora – w przypadku tańszej wersji będzie to 45 euro, zaś w przypadku droższego Twizy – 49 euro.

Bezsprzeczną zaletą Twizy są jego rozmiary. Jest długi na niecałe 2,5 m i szeroki na trochę ponad metr. Jest zwrotniejszy niż zwykły samochód, rozpędza się podobnie jak skuter. Do tego jest bezpieczniejszy od jednośladów. Silnik elektryczny ma płynnie rozwijać moc i działać bardzo cicho. Dzięki nadwoziu osłaniającemu kabinę i bocznym deflektorom będzie można cieszyć się jazdą na świeżym powietrzu, ale bez narażania się na uciążliwości związane z wiatrem i niepogodą. Kierowca i pasażer będą siedzieli jeden za drugim.

Renault Twizy trafi do sprzedaży w wybranych krajach Europy pod koniec 2011 r. Zamówienie będzie można składać na stronie www.renault-ze.com. Konieczne będzie wpłacenie kaucji w wysokości 20 euro. Gdy Twizy wejdzie do sprzedaży, z każdym z zainteresowanych klientów skontaktuje się pracownik Renault, by potwierdzić rezerwację. O zainteresowaniu Twizy świadczy fakt, że na podany wyżej adres w 38 krajach kliknęło już ponad pięć milionów internautów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here