Kiedy opony zimowe są niebezpieczne?

Z roku na rok coraz więcej kierowców przywiązuje swoją uwagę do kwestii bezpieczeństwa. Jeszcze pięć lat temu zaledwie 55 proc. Polaków dopasowywało odpowiednie opony do pory roku. Badania przeprowadzone przez serwis Allegro.pl pokazały, że sytuacja znacznie się poprawiła. Ponad 90 proc. ankietowanych zdeklarowało, że w ubiegłym roku poruszali się autem wyposażonym w opony zimowe, a dodatkowe 5 proc. używało w tym okresie opon całorocznych.

Eksperci jednak ostrzegają. Nawet najdroższa opona zimowa może stać się dla nas niebezpieczna i zawieść w najmniej oczekiwanym momencie. Na co należy zwrócić uwagę?

Nie liczy się data zakupu

Każda opona ma nabity owal, na którym oznaczona jest data produkcji. Pierwsze dwie cyfry oznaczają numer tygodnia, ostatnie dwie rok produkcji. Zgodnie z polskimi normami granica nowości opony określona jest na trzy lata od daty produkcji. Po pięciu latach od daty produkcji opona zaczyna gwałtownie tracić swoje właściwości. Eksperci radzą, aby nie używać opon mających więcej niż 5-6 lat.

Oprócz wieku opony warto zwrócić uwagę przede wszystkim na stan i głębokość bieżnika. Polskie prawo mówi, że głębokość bieżnika nie może być mniejsza niż 1,6 mm. Pamiętajmy jednak, że w przypadku „zimowek” te wartości są niewystarczające. Badanie przeprowadzone przez ADAC pokazały, że opony z 7,5 mm bieżnikiem mają zaledwie 60 proc. skuteczności w porównaniu z oponami całkowicie nowymi, które mają 9 mm głębokości bieżnika. Jeszcze gorzej w badaniach wypadły opony z 4 mm bieżnikiem. Ich wynik był dwukrotnie gorszy od uzyskanego przez nowe opony.

Trzeba pamiętać, że w przypadku opon zimowych graniczną wartością bezpieczeństwa jest głębokość bieżnika na poziomie właśnie 4 mm. Po jej przekroczeniu opona przestaje spełniać swoje zadanie. Trzeba wtedy pomyśleć o zmianie ogumienia na nowe.

Oprócz głębokości bieżnika warto na bieżąco kontrolować stan techniczny ogumienia. Jeżeli zauważymy wybrzuszenia, przecięcia lub inne uszkodzenia mechaniczne lepiej udać się do serwisu wulkanizacyjnego, w którym profesjonalista zweryfikuje stan techniczny opony i zdecyduje, czy nadaje się ona do użytku.

Nie używasz? Też mogą się zniszczyć

Nie mniej ważny dla opony jest sposób jej przechowywania. To podstawa, aby zachować dobry stan techniczny ogumienia poza sezonem. Jakie kierowcy popełniają najczęściej błędy?

Jednym z błędów, jakie można popełnić jest wystawienie przechowywanych opon na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, trzymanie ich w miejscu o zbyt dużej wilgotności lub zbyt suchym, gdzie panuje za wysoka temperatura. Pamiętajmy, że sposób przechowywania opon ma kluczowy wpływ na ich żywotność i osiągi.

Umyte i wysuszone opony należy przechowywać w miejscu suchym, o umiarkowanej temperaturze, gdzie nie będą wystawione na działanie warunków atmosferycznych. Ogumienie nie może być wystawione na działanie promieni słonecznych, ponieważ może to prowadzić do pękania gumy.

Jeżeli opony składowane są jedna na drugiej trzeba sprawdzić, czy na żadnej z nich nie ma zniekształceń. Systematycznie trzeba zmieniać kolejność ich ułożenia. Jeżeli planujemy magazynować opony przez dłuższy czas producenci zalecają, aby przechowywać je w pozycji pionowej, przynajmniej 10 cm nad ziemią. Co jakiś czas należy je obracać, dzięki temu uniknie się deformacji.

Jeżeli opona jest zamontowana na felgach najlepiej przechowywać ją poziomo, w stosie do maksymalnie czterech sztuk. Powietrze musi być obniżone, aby ciężar spoczywał na brzegach felg, nie na samych oponach.

Nie tylko wyniki testów opon zimowych są wyznacznikiem jakości i gwarantem bezpieczeństwa. Opona, tak jak każde inne urządzenie ma swoje warunki użytkowania. Warto się z nimi zapoznać, a jeszcze bardziej warto je stosować.

Źródło: Allegro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here