Elektryczne auta wciąż drogie

0

Nadchodzi czas napędu elektrycznego. Co do tego nie mamy wątpliwości. W Polsce, w połowie przyszłego roku pojawi się Opel Ampera. Chcesz odbyć jazdę próbną?

Wystarczy że wejdziesz na www.opel-ampera.pl (zakładka Ampera – Rezerwacja), dołączysz do grona e-pionierów i będziesz otrzymywać najnowsze informacje na temat samochodu i mogła odbyć jazdę próbną. Sprzedaż rozpocznie się w połowie 2012 r.

– Ampera wyznacza nowe standardy dla samochodów elektrycznych. Żadne inne tego typu auto nie zapewnia takiej swobody – mówi Peter Fahrni, dyrektor generalny Opla w Polsce. – Jesteśmy dumni mogąc w tak krótkim czasie dołączyć do krajów które będą oferowały Amperę. Dzięki modułowi rezerwacyjnemu, klienci z Polski będą mogli dołączyć do grona ponad 5 000 e-pionierów w Europie, którzy już złożyli zamówienia.

Napęd elektryczny jest najlepszym rozwiązaniem pozwalającym na redukcję emisji spalin i większe uniezależnienie od paliw kopalnych. Jeżeli jednak samochody elektryczne mają być korzystne dla środowiska naturalnego i społeczeństwa, muszą być tańsze. Ampera kosztuje 45.600 euro! Prawie 200.000 zł! Chętnie prawiłybyśmy sobie to auto, ale raczej poczekamy na przeceny:)

Ampera zasilana jest wyłącznie energią elektryczną. Pierwsze 40-80 km pokonuje przy wykorzystaniu energii zgromadzonej w akumulatorze litowo-jonowym o pojemności 16 kWh. Podczas jazdy przy zasilaniu z akumulatora samochód nie emituje spalin.

Niezależne badania wykazały, że około 80% europejskich kierowców przejeżdża dziennie mniej niż 60 km, w związku z czym Ampera stanowi odpowiedź na ich potrzeby. Aby naładować akumulator, wystarczy podłączyć go do standardowego gniazda sieciowego o napięciu 230 V. Czas ładowania wynosi około czterech godzin. Krótki czas ładowania pozwala na korzystanie w większości sytuacji wyłącznie z zasilania akumulatorem. Jeżeli konieczne jest pokonanie większego dystansu, zasilany benzyną silnik/generator pozwala zwiększyć zasięg samochodu do ponad 500 km przy pełnym zbiorniku paliwa.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDziurawa sprawa
Następny artykułHyundai idzie za ciosem!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here