28 C
Warszawa
poniedziałek, Sierpień 20, 2018
Strona główna Autorskie cykle Z pamiętnika autosingielki

Z pamiętnika autosingielki

Podobno samochód mężczyzny to przedłużenie jego penisa. Coś w tym jest. Nie od dziś bowiem wiadomo, że sprawność przyrodzenia wpływa na charakter i zachowanie faceta. Natomiast samochód, to nie przypadkowy gadżet, ale wybierany z namaszczeniem symbol stylu życia. Moje subiektywne badania socjologa amatora dają ciekawe wyniki obserwacji. Wyluzowani faceci jeżdżą ubłoconymi starymi terenówkami (lub czymś co je przypomina przynajmniej przez trasy, które pokonują). Niczym się nie przejmują, nawet faktem, że nie mają kasy na paliwo. Nie zakładają dalekosiężnych planów i żyją z dnia na dzień. Potrafią zmienić koło w samochodzie i rozpalić ognisko za pomocą dwóch patyków. W prezencie dostaniesz od nich bukiecik stokrotek i spacer po lesie. Romantyczne… jeśli lubisz pokrzywy i zaczepki much końskich. Jeżeli jednak nie przepadasz za zarostem wokół jąder i pod pachami, to raczej zrezygnuj z tego modelu i wybierz kolesia który jeździ furą na błyszczących felgach. Skóra tapicerki przesiąknięta jego perfumami ewidentnie wyznacza terytorium władcy. Perfekcyjny despota doceni koronkowe podwiązki i zabierze na sushi ale możesz być pewna, że nie ciebie jedyną nakarmi marynowanym imbirem. To facet, który zje całą bombonierkę i nie będzie w stanie powiedzieć, która czekoladka smakowała mu najbardziej. Zaraz padnie pytanie: „a czy jest jakiś środek?”. Oczywiście! Statystyczny środek kapelusza. Czyli większa część męskiego grona. Taka bułka z pasztetem. Najesz się nią, ale za nią nie zatęsknisz… Chcecie więcej obserwacji? Przeczytajcie „Pamiętnik Autosingielki”. Paprotka

Brak postów do wyświetlenia

Najnowsze artykuły